Metafora

(też: Przenośnia)
Jak zdać maturę z matematyki na poziomie podstawowym? Z tą książką poradzisz sobie bez problemu. Jeszcze masz czas :-).

Metafora (gr. metapherō) – popularna figura stylistyczna polegająca na zestawieniu ze sobą obcych znaczeniowo wyrazów, które w połączeniu przekazują znaczenie inne, niż dosłowne (np. gdy mówimy złote serce, nie mamy tak naprawdę na myśli metalowego organu). Dobra metafora, według wzorców antycznych, powinna przypominać zagadkę, której rozwiązanie wymaga dostrzeżenia podobieństw w rzeczach niepodobnych.

Wyróżniamy metafory potoczne, które przyjęły się w codziennym języku (pikantna historia, niewyparzony język) oraz bardziej wyszukane metafory poetyckie:

Nocą słyszę, jak coraz bliżej
drżąc i grając krąg się zaciska.
A mnie przecież zdrój rzeźbił chyży,
wyhuśtała mnie chmur kołyska.
A mnie przecież wody szerokie
na dźwigarach swych niosły ptaki
bzu dzikiego; bujne obłoki
były dla mnie jak uśmiech matki.

(Krzysztof Kamil Baczyński w wierszu Z głową na karabinie kup opisuje szczęśliwe lata swojego dzieciństwa w zderzeniu z kręgiem - metaforą niemieckiej okupacji. W rozumieniu dosłownym ten wiersz pozbawiony jest sensu, nabiera go jednak, gdy dostrzeżemy związek pomiędzy wyrażeniami typu a mnie przecież zdrój rzeźbił chyży, a ich odpowiednikami w realnym świecie – a ja byłem wychowany w pięknych okolicznościach)

Swoistym dopełnieniem metafory jest metonimia, nie można jednak mylić tych pojęć!

Internetowe źródła podają na temat przenośni ogromne ilości informacji, my jednak nie będziemy zapędzać się tak daleko. Znajomość powyższej definicji powinna Wam w zupełności wystarczyć.

Przykłady metafory

Kiedym dla ciebie tę piosenkę składał,
Wieszczy duch mymi ustami nie władał;
Pełen zdziwienia, sam się nie postrzegłem,
Skąd wziąłem myśli, jak na rymy wbiegłem;
I zapisałem na końcu pytanie:
Co mię natchnęło? przyjaźń czy kochanie?

(Adam Mickiewicz, Niepewność)

Nie - myśli wielkiej trzeba z ziemi lub z błękitu.
Spojrzałem ze skały szczytu,
Duch rycerza powstał z lodów...
Winkelried dzidy wrogów zebrał i w pierś włożył,
Ludy! Winkelried ożył!
Polska Winkelriedem narodów
Poświęci się, choć padnie jak dawniej! jak nieraz
Nieście mię, chmury! nieście, wiatry! nieście, ptacy!
chmura znosi go z igły lodu

(Juliusz Słowacki, Kordian – znana, szkolna wręcz metafora nawiązująca do postaci szwajcarskiego bohatera, Arnolda Winkelrieda; przytoczony fragment nie mówi oczywiście o tym, że Winkelried powstał z grobu, ale że Polska zachowuje się identycznie, jak on – nadstawia swojej piersi i odwraca uwagę Rosji od reszty Europy)